Jeśli jesteś tu pierwszy raz, poproszę przeczytaj i skomentuj poprzednią notkę zamiast tej. Tamta jest ważniejsza... poza tym bez tego i tak nie będziesz wiedział/a o co chodzi z tą.
Pilnuję diety, nie oszukuję, ćwiczę (no błagam...przecież to nie jest tak dużo, zwłaszcza przy mojej wadze - spalam minimalne ilości kcal). Wczoraj dołożyłam dodatkowe 400 kcal. Dziś rano waga - 45,9. WTF?! Co się dzieje
poniedziałek, 21 lutego 2011
Subskrybuj:
Posty (Atom)